Pacjent popełnia błąd w pracy.
Pierwsza reakcja brzmi:
„Jak mogłem tego nie zauważyć?”
Po chwili:
„Jestem idiotą”.
Następnie:
„Jeżeli nie potrafię zrobić nawet tego dobrze, to do niczego się nie nadaję”.
Sam błąd zajmuje kilka minut.
Samokrytyka może trwać przez kolejne kilka godzin.
Pacjent wielokrotnie analizuje sytuację, porównuje się z innymi, przypomina sobie wcześniejsze niepowodzenia i próbuje zmotywować się poprzez jeszcze ostrzejszą ocenę:
„Muszę wreszcie przestać być taki beznadziejny”.
Paradoks polega na tym, że strategia, która ma poprawić jego funkcjonowanie, może ostatecznie prowadzić do większego:
wstydu, lęku, napięcia, unikania i wycofania.
Dlatego w terapii nie pytamy jedynie:
„Czy ta krytyczna myśl jest prawdziwa?”
Warto zapytać również:
„Jaką funkcję pełni samokrytyka i jakie są jej konsekwencje?”
Czym jest samokrytyka?
Samokrytykę można rozumieć jako sposób odnoszenia się do siebie oparty na negatywnej ocenie własnych cech, zachowania, osiągnięć lub wartości.
Może przyjmować bardzo różne formy.
Krytyka konkretnego zachowania
„Źle przygotowałem tę prezentację”.
Globalna ocena siebie
„Jestem beznadziejny”.
Atakowanie siebie
„Nienawidzę siebie za to”.
Pogarda
„Jak można być aż tak głupim?”
Porównywanie
„Każdy radzi sobie lepiej ode mnie”.
Wymagania
„Powinnam była wiedzieć”.
Grożenie sobie konsekwencjami
„Jeżeli jeszcze raz to zepsuję, będzie to oznaczało, że kompletnie się nie nadaję”.
Nie każda krytyczna ocena własnego działania jest problemem.
Umiejętność zauważania błędu i wyciągania z niego wniosków jest potrzebna.
Istotne staje się przede wszystkim to:
w jaki sposób Pacjent reaguje na własny błąd i czy ta reakcja rzeczywiście pomaga mu zmienić zachowanie.
Samokrytyka nie jest tym samym co autorefleksja
Porównajmy dwa sposoby reagowania.
Wersja 1
„Przygotowałem prezentację zbyt późno. Następnym razem zacznę dwa dni wcześniej”.
To ocena zachowania połączona z planem zmiany.
Wersja 2
„Oczywiście znowu wszystko zrobiłem na ostatnią chwilę. Jestem kompletnie nieodpowiedzialny. Nigdy się nie zmienię”.
Tutaj konkretne zachowanie zostaje szybko przekształcone w globalną ocenę osoby.
To ważna różnica.
Konstruktywna autorefleksja pyta: „Co mogę zrobić inaczej?”
Samokrytyka często odpowiada:
„Problemem jesteś Ty”.
„Wewnętrzny krytyk” – przydatna metafora, ale nie diagnoza
W materiałach psychoedukacyjnych często używa się określenia:
„wewnętrzny krytyk”.
Może być ono pomocną metaforą do opisania powtarzalnego sposobu odnoszenia się do siebie.
Nie jest jednak osobną diagnozą ani niezależną częścią psychiki, którą zawsze trzeba „uciszyć”.
W terapii bardziej interesują nas konkretne procesy:
- samokrytyczne myśli,
- przekonania,
- standardy i zasady,
- porównywanie społeczne,
- wstyd,
- ruminacje,
- zachowania wynikające z krytyki,
- funkcja, jaką samokrytyka pełni dla Pacjenta.
Metafora jest użyteczna wtedy, gdy pomaga je dostrzec.
Nie powinna zastępować konceptualizacji.
Dlaczego Pacjent się krytykuje?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź brzmi:
„Bo ma niską samoocenę”.
To często za mało.
Znacznie bardziej interesujące jest pytanie:
„Co Pacjent próbuje osiągnąć poprzez krytykowanie siebie?”
Pacjent może odpowiedzieć:
„Jak przestanę się krytykować, zacznę się obijać”.
„Muszę być dla siebie surowa, bo inaczej niczego nie osiągnę”.
„Jeżeli pierwszy zauważę swoje wady, inni nie będą mogli mnie zaskoczyć”.
„Krytykuję się, żeby nie popełnić tego błędu ponownie”.
„Jeżeli będę od siebie dużo wymagać, nie stanę się taki jak mój ojciec”.
Samokrytyka może więc pełnić funkcję:
motywacyjną, ochronną, kontrolującą lub zapobiegającą odrzuceniu.
To nie znaczy, że rzeczywiście spełnia tę funkcję skutecznie.
Ale Pacjent może w to głęboko wierzyć.
„Jeśli przestanę się krytykować, stanę się leniwa”
To jedno z najczęstszych przekonań w pracy z samokrytyką.
Możemy zapytać:
„Co według Pani wydarzyłoby się, gdyby przez tydzień była Pani dla siebie mniej krytyczna?”
Pacjentka:
„Nic bym nie zrobiła”.
To bardzo dobra hipoteza do sprawdzenia.
Zamiast przekonywać:
„Nie, na pewno nie”,
możemy przeprowadzić eksperyment.
Przez tydzień Pacjentka po błędzie nie mówi sobie:
„Jesteś idiotką”.
Zamiast tego używa komunikatu:
„To był błąd. Sprawdźmy, co do niego doprowadziło i co mogę zmienić następnym razem”.
Następnie obserwujemy:
czy rzeczywiście jej zaangażowanie spadło?
Być może okaże się, że nie.
Być może nawet łatwiej wraca do zadania.
To ważniejsze niż teoretyczna dyskusja o tym, czy samokrytyka jest „dobra” czy „zła”.
Jak wygląda cykl samokrytyki?
Przykład:
Sytuacja
Pacjentka wysyła raport i później zauważa w nim literówkę.
Myśl
„Jak mogłam tego nie zauważyć?”
Kolejna myśl
„Jestem niedokładna”.
Znaczenie
„Jeżeli popełniam takie błędy, nie jestem wystarczająco kompetentna”.
Emocje
Wstyd 80%, lęk 60%.
Zachowanie
Pacjentka przez godzinę ponownie sprawdza wysłane dokumenty.
Następnie jeszcze dokładniej przygotowuje kolejny raport.
Pracuje do późna.
Jest coraz bardziej zmęczona.
Kolejnego dnia ma problemy z koncentracją i popełnia następny błąd.
Pojawia się:
„Wiedziałam. Nie można mi ufać”.
Samokrytyka zostaje „potwierdzona”.
W rzeczywistości jednym z elementów cyklu może być właśnie przeciążenie generowane przez sposób reagowania na błąd.
Samokrytyka a perfekcjonizm
Samokrytyka często pojawia się w konceptualizacji perfekcjonizmu.
W poznawczo-behawioralnym modelu klinicznego perfekcjonizmu poczucie własnej wartości może być nadmiernie uzależnione od realizacji bardzo wymagających standardów.
Jeżeli Pacjent osiąga cel:
„To było minimum. Każdy powinien to zrobić”.
Jeżeli nie osiąga:
„Jestem beznadziejny”.
Sukces zostaje pomniejszony.
Błąd otrzymuje ogromne znaczenie.
Powstaje system, w którym trudno wygrać.
Przegląd Egan i współpracowników wskazuje, że perfekcjonizm może być procesem transdiagnostycznym związanym między innymi z depresją, zaburzeniami lękowymi i zaburzeniami odżywiania.
Nie oznacza to jednak, że każda samokrytyka jest perfekcjonizmem.
Pierwszy krok: zauważyć język samokrytyki
Pacjenci często nie postrzegają swojego sposobu mówienia do siebie jako krytycznego.
Dla nich jest:
„normalny”.
Terapeuta może poprosić:
„Proszę powiedzieć dokładnie, co powiedział Pan sobie po tym błędzie”.
Pacjent:
„Że znowu jestem debilem”.
Zamiast natychmiast restrukturyzować tę myśl, możemy chwilę zostać przy sposobie komunikacji.
„Jakim tonem pojawia się to zdanie?”
„Gdyby wypowiadała je inna osoba, jak brzmiałby jej głos?”
„Co dzieje się z Panem chwilę po takim komunikacie?”
Czasami Pacjent po raz pierwszy zauważa:
„Mówię do siebie dokładnie tak, jak kiedyś mówił do mnie ojciec”.
To nie oznacza automatycznie, że znaleźliśmy „przyczynę”.
Jest to natomiast ważna informacja dla konceptualizacji.
Oddziel zachowanie od oceny osoby
Jednym z prostych elementów pracy poznawczej jest rozdzielenie:
tego, co Pacjent zrobił,
od
tego, co na tej podstawie mówi o całym sobie.
Pacjent:
„Jestem beznadziejnym terapeutą”.
Pytamy:
„Co konkretnie wydarzyło się podczas tej sesji?”
„Nie zareagowałem tak, jak chciałem”.
Teraz mamy konkretną sytuację.
Możemy pracować z:
„Na jednej sesji nie zareagowałem w sposób, z którego jestem zadowolony”.
To nadal może być ważne i wymagać analizy.
Ale nie wymaga globalnego wniosku:
„Jestem beznadziejny”.
Czy samokrytyczna myśl jest prawdziwa?
Czasami częściowo tak.
Pacjent mówi:
„Zachowałem się egoistycznie”.
Być może rzeczywiście zachował się w sposób, który sam ocenia jako sprzeczny ze swoimi wartościami.
Nie musimy przekonywać:
„Nie, wcale nie”.
Możemy zapytać:
„Jeżeli uznamy, że w tej sytuacji zachował się Pan egoistycznie — co chciałby Pan teraz zrobić?”
Może:
przeprosić,
naprawić sytuację,
zachować się inaczej następnym razem.
Konstruktywna odpowiedzialność jest czymś innym niż:
„Jestem egoistą i złym człowiekiem”.
Praca z samokrytyką nie oznacza zwalniania Pacjenta z odpowiedzialności.
Może wręcz ułatwiać przejście od karania siebie do realnej zmiany zachowania.
Pytania poznawcze w pracy z samokrytyką
Jeżeli samokrytyczna myśl jest klinicznie istotna, możemy wykorzystać standardowe metody poznawcze.
Pacjent:
„Jeżeli popełniłem taki błąd, nie nadaję się do tej pracy”.
Możemy zapytać:
„Co wskazuje, że jeden błąd świadczy o całych Pana kompetencjach?”
„Jak oceniłby Pan współpracownika, który popełnił dokładnie ten sam błąd?”
„Czy wobec siebie stosuje Pan te same kryteria co wobec innych?”
„Jakie inne informacje o Pana kompetencjach powinniśmy uwzględnić?”
„Jakie zachowanie pomogłoby Panu poprawić ten konkretny błąd?”
Nie chodzi o znalezienie pozytywnego przeciwieństwa:
„Jestem świetny”.
Bardziej adekwatna odpowiedź może brzmieć:
„Popełniłem błąd w ważnym zadaniu. Chcę go przeanalizować, ale jeden błąd nie wystarcza do oceny całych moich kompetencji”.
Eksperyment behawioralny: czy krytyka naprawdę motywuje?
Możemy porównać dwa sposoby reagowania na podobne zadania.
Dzień 1 – strategia samokrytyczna
Po błędzie Pacjent stosuje typowy komunikat:
„Musisz się wziąć do roboty. Znowu wszystko zepsułeś”.
Następnie monitoruje:
- poziom motywacji,
- napięcie,
- czas rozpoczęcia kolejnego zadania,
- liczbę zachowań unikowych.
Dzień 2 – strategia konstruktywna
„To nie poszło tak, jak chciałem. Zobaczmy, co było problemem i jaki jest następny krok”.
Ponownie monitorujemy te same zmienne.
Pytanie nie brzmi:
„Która wersja jest milsza?”
Tylko:
„Która rzeczywiście pomaga Panu skuteczniej działać?”
Samokrytyka a wstyd
Wstyd często odgrywa ważną rolę w samokrytyce.
W poczuciu winy Pacjent może myśleć:
„Zrobiłem coś niewłaściwego”.
W doświadczeniu wstydu częściej pojawia się:
„Ze mną jest coś nie tak”.
To oczywiście uproszczone rozróżnienie, ale klinicznie bywa użyteczne.
Jeżeli każdy błąd prowadzi do globalnego wniosku dotyczącego własnej wartości, zwykła analiza „dowodów za i przeciw” może okazać się niewystarczająca.
W takich przypadkach pomocne mogą być interwencje ukierunkowane bardziej bezpośrednio na sposób odnoszenia się Pacjenta do własnego cierpienia.
Współczucie wobec siebie nie oznacza pobłażania sobie
Jednym z częstych przekonań jest:
„Jeżeli będę dla siebie wyrozumiały, zacznę sobie wszystko odpuszczać”.
Współczucie wobec siebie nie oznacza:
„Wszystko, co robię, jest w porządku”.
Może oznaczać:
„Widzę, że popełniłem błąd. To jest dla mnie trudne. Nie muszę dodatkowo siebie upokarzać, żeby zacząć go naprawiać”.
Pacjent nadal może:
- przyjąć odpowiedzialność,
- przeprosić,
- poprawić zachowanie,
- postawić sobie wymaganie.
Zmienia się sposób, w jaki reaguje na własną trudność.
CFT – terapia skoncentrowana na współczuciu
W przypadku nasilonego wstydu i samokrytyki jednym z podejść terapeutycznych jest Compassion Focused Therapy – CFT, rozwijana przez Paula Gilberta.
CFT powstała między innymi z myślą o osobach, które potrafią intelektualnie tworzyć bardziej racjonalne odpowiedzi na swoje myśli, ale nadal:
„nie czują, że są one prawdziwe”.
Pacjent może powiedzieć:
„Wiem, że jeden błąd nie oznacza, że jestem beznadziejny. Ale i tak tak się czuję”.
W CFT pracuje się między innymi nad:
- rozpoznawaniem samokrytyki,
- rozwijaniem zdolności samouspokajania,
- współczującym sposobem odnoszenia się do siebie,
- pracą z wstydem,
- obawami przed współczuciem.
Nie jest to po prostu trening „mówienia sobie miłych rzeczy”.
Co wiemy o skuteczności interwencji opartych na współczuciu?
Dane są obiecujące, ale wymagają ostrożnej interpretacji.
Metaanaliza Wakelin i współpracowników objęła 19 badań z 1350 uczestnikami i wykazała średniej wielkości redukcję samokrytyki po interwencjach rozwijających współczucie wobec siebie w porównaniu z warunkami kontrolnymi (Hedges g = 0,51). Autorzy zwracali jednak uwagę na umiarkowaną jakość badań i dużą heterogeniczność wyników. (PubMed)
Metaanaliza dotycząca konkretnie CFT objęła 7 badań kontrolowanych oraz 7 badań obserwacyjnych i również wskazywała na redukcję samokrytyki oraz wzrost zdolności samouspokajania. Liczba badań była jednak niewielka, dlatego autorzy wyraźnie zalecają ostrożność przy wnioskowaniu o skuteczności. (PubMed Central (PMC))
Nowszy przegląd systematyczny CFT w populacjach klinicznych z 2025 roku również wykazał poprawę w zakresie samokrytyki i self-compassion, ale zwrócił uwagę na małe próby, ograniczoną liczbę badań wysokiej jakości i niewielką ilość danych z obserwacji długoterminowych. (MDPI)
Nie możemy więc powiedzieć:
„CFT jest najlepszą terapią samokrytyki”.
Możemy powiedzieć, że mamy obiecujące dane wskazujące, że interwencje oparte na współczuciu mogą skutecznie redukować samokrytykę, przy czym baza dowodowa nadal rozwija się.
Współczujący głos nie powinien brzmieć sztucznie
Terapeuta proponuje:
„Proszę powiedzieć sobie: Jestem wspaniałą osobą i zasługuję na miłość”.
Pacjent:
„Nie wierzę w ani jedno słowo”.
To nie jest zaskakujące.
Alternatywna odpowiedź powinna być dla Pacjenta wiarygodna.
Zamiast:
„Jestem świetny”.
Może brzmieć:
„Popełniłem błąd. Rozumiem, że się nim przejmuję, bo zależy mi na tej pracy. Mogę teraz sprawdzić, jak go naprawić”.
Albo:
„Jest mi trudno. Krytykowanie siebie jeszcze bardziej nie pomoże mi teraz podjąć następnego kroku”.
Współczucie nie musi być ciepłym afirmacyjnym komunikatem.
Może być spokojnym, realistycznym i konstruktywnym sposobem reagowania.
Technika dwóch krzeseł
W pracy z samokrytyką można również wykorzystać techniki doświadczeniowe.
Na jednym krześle Pacjent wypowiada głos samokrytyczny:
„Jesteś słaba. Gdybyś bardziej się starała, nie popełniałabyś takich błędów”.
Na drugim odpowiada z innej pozycji.
Nie musi od razu mówić:
„Kocham siebie”.
Może zacząć od:
„Słyszę, że bardzo się boisz, że sobie nie poradzę. Ale sposób, w jaki do mnie mówisz, powoduje, że chcę zrezygnować”.
Technika pozwala lepiej zobaczyć:
treść, ton, funkcję i konsekwencje samokrytyki.
Wymaga jednak odpowiedniego przygotowania i dopasowania do Pacjenta.
List do siebie – ale nie jako szkolne zadanie
Ćwiczenia pisemne mogą być użyteczne, jeżeli wynikają z konceptualizacji.
Przykładowe polecenie:
„Napisz odpowiedź do siebie po ostatnim błędzie tak, jak chciałbyś, żeby mówił do Ciebie wymagający, ale wspierający mentor”.
Warto podkreślić oba elementy:
wymagający i wspierający.
Nie chodzi o:
„Nic się nie stało”.
Raczej:
„To nie poszło dobrze. Zobaczmy, czego możesz się nauczyć, nie upokarzając przy tym siebie”.
Samokrytyka jako strategia bezpieczeństwa
U części Pacjentów krytykowanie siebie może służyć zapobieganiu krytyce ze strony innych.
Schemat:
„Jeżeli sam pierwszy znajdę wszystkie swoje błędy, nikt mnie nie zaskoczy”.
Pacjent:
- wielokrotnie sprawdza pracę,
- analizuje każdą wypowiedź,
- przewiduje krytykę,
- sam siebie atakuje.
Może mieć wtedy poczucie:
„Dzięki temu jestem przygotowany”.
Kosztem są jednak:
- napięcie,
- wyczerpanie,
- trudność w podejmowaniu ryzyka,
- perfekcjonizm,
- unikanie.
W takim przypadku warto testować nie tylko:
„Czy jestem rzeczywiście tak beznadziejny?”
ale również:
„Co wydarzy się, jeśli nie skrytykuję siebie pierwszy?”
Najczęstszy błąd: walka z wewnętrznym krytykiem
Pacjent zaczyna traktować samokrytyczne myśli jako kolejnego przeciwnika:
„Nie mogę znowu tak myśleć”.
Po chwili:
„Znowu się krytykuję. Nawet tego nie potrafię zrobić dobrze”.
Powstaje samokrytyka dotycząca samokrytyki.
Dlatego nie zawsze naszym celem jest usunięcie krytycznych myśli.
Czasami bardziej użyteczne jest:
zauważenie ich, nazwanie i podjęcie decyzji, czy chcemy zgodnie z nimi działać.
To szczególnie istotne w podejściach trzeciej fali.
Samokrytyka w ACT
Z perspektywy terapii akceptacji i zaangażowania problemem nie musi być samo pojawienie się myśli:
„Jestem beznadziejny”.
Ważne jest to, jak Pacjent reaguje na tę myśl.
Jeżeli traktuje ją jak bezdyskusyjny fakt:
„Skoro jestem beznadziejny, nie będę aplikować na tę pracę”,
myśl zaczyna organizować jego zachowanie.
Możemy pracować nad defuzją:
„Zauważam, że pojawia się myśl: jestem beznadziejny”.
Treść pozostaje.
Zmienia się relacja Pacjenta z nią.
Następnie pytamy:
„Co chce Pan zrobić, jeżeli ta myśl może pozostać w tle?”
Celem nie musi być jej usunięcie przed działaniem.
Samokrytyka a wartości
Pacjent może być bardzo wymagający wobec siebie dlatego, że ważne są dla niego:
kompetencje, odpowiedzialność, rodzicielstwo, uczciwość czy rozwój.
Nie chcemy odebrać mu tych wartości.
Pytamy:
„Czy samokrytyka pomaga Panu żyć zgodnie z tą wartością?”
Przykład:
Wartość:
bycie zaangażowanym rodzicem.
Samokrytyka:
„Jestem fatalną matką”.
Konsekwencja:
poczucie winy → wycofanie → mniejsza obecność przy dziecku.
Samokrytyka może więc paradoksalnie utrudniać realizację dokładnie tej wartości, którą miała chronić.
Karta pracy – analiza samokrytyki
Praktyczny formularz może wyglądać tak:
| Element | Pytanie |
| Sytuacja | Co się wydarzyło? |
| Samokrytyczny komunikat | Co dokładnie powiedziałem/am sobie? |
| Ton | Jak brzmiał ten głos? |
| Emocje | Co poczułem/am? |
| Zachowanie | Co zrobiłem/am po tej myśli? |
| Funkcja | Co samokrytyka miała osiągnąć? |
| Krótkoterminowy efekt | Co dała od razu? |
| Długoterminowy koszt | Co wydarzyło się później? |
| Alternatywna odpowiedź | Jak mogę odpowiedzieć sobie konstruktywnie, bez rezygnowania z odpowiedzialności? |
| Działanie | Co chcę teraz zrobić? |
Przykład
| Element | Zapis |
| Sytuacja | Popełniłam błąd w raporcie |
| Samokrytyka | „Jak można być tak głupią?” |
| Emocja | Wstyd 80%, lęk 60% |
| Zachowanie | Sprawdzałam raporty przez dwie godziny |
| Funkcja | „Chcę mieć pewność, że więcej nie popełnię błędu” |
| Koszt | Pracowałam do późna, następnego dnia byłam wyczerpana |
| Alternatywna odpowiedź | „Błąd wymaga poprawy, ale obrażanie siebie nie zmniejsza ryzyka kolejnego błędu” |
| Działanie | Poprawić błąd i stworzyć checklistę przed wysłaniem kolejnego raportu |
Widzimy ważną zmianę:
samokrytyka zostaje zastąpiona konkretnym zachowaniem rozwiązującym problem.
Nie pytaj tylko: „Co powiedziałbyś przyjacielowi?”
To popularne ćwiczenie i czasami jest bardzo skuteczne.
Pacjent odpowiada:
„Powiedziałbym mu, że każdy czasem popełnia błędy”.
Terapeuta:
„A dlaczego sobie Pan tego nie powie?”
Pacjent:
„Bo wobec mnie to nie działa. Ja powinienem wiedzieć lepiej”.
I właśnie tutaj zaczyna się właściwa praca.
Warto zbadać:
dlaczego Pacjent stosuje wobec siebie inne zasady niż wobec innych?
Może istnieć przekonanie:
„Inni mają prawo popełniać błędy, ale ja nie”.
To znacznie bardziej interesujące terapeutycznie niż samo znalezienie łagodniejszego zdania.
Najczęstsze błędy w pracy z samokrytyką
Pierwszy: zbyt szybkie pocieszanie Pacjenta.
„Nie jest Pan beznadziejny”.
Pacjent:
„Skąd Pan wie?”
Drugi: zamiana samokrytyki na afirmacje, w które Pacjent nie wierzy.
Trzeci: traktowanie każdej krytycznej samooceny jako zniekształcenia poznawczego.
Czasami Pacjent rzeczywiście zrobił coś, czego żałuje.
Czwarty: pomijanie funkcji.
Jeżeli Pacjent wierzy, że samokrytyka jest jego głównym źródłem motywacji, nie będzie chciał z niej łatwo zrezygnować.
Piąty: próba całkowitego „uciszenia krytyka”.
Celem może być raczej zmiana sposobu reagowania na samokrytyczne treści.
Szósty: nieuwzględnianie zachowania.
Dobra praca nie kończy się na nowym zdaniu. Powinna prowadzić do pytania:
„Co zrobi Pan teraz?”
Celem nie jest bezwarunkowe zadowolenie z siebie
Praca z samokrytyką bywa błędnie przedstawiana jako:
„nauka kochania siebie niezależnie od wszystkiego”.
W terapii cel może być znacznie bardziej praktyczny:
Pacjent nadal zauważa błędy.
Nadal może mieć wysokie standardy.
Nadal może chcieć poprawiać swoje zachowanie.
Ale zamiast:
błąd → atak na siebie → wstyd → unikanie
może powstać:
błąd → ocena sytuacji → odpowiedzialność → korekta zachowania.
To nie oznacza obniżenia standardów.
Może oznaczać bardziej skuteczny sposób ich realizowania.
Materiały do pracy z samokrytyką dla terapeutów
Praca z samokrytyką może obejmować różne poziomy:
myśli automatyczne, przekonania, perfekcjonistyczne standardy, funkcję zachowania, eksperymenty behawioralne, współczujący sposób reagowania na siebie oraz działania zgodne z wartościami.
W materiałach HiMind dla psychologów i psychoterapeutów znajdziesz gotowe narzędzia wspierające prowadzenie uporządkowanej pracy terapeutycznej.
Najczęstsze pytania
Czym jest samokrytyka?
Samokrytyka to negatywny sposób oceniania własnego zachowania lub siebie. Może dotyczyć konkretnego błędu, ale może również przyjmować formę globalnych ocen, takich jak „jestem beznadziejny” czy „do niczego się nie nadaję”.
Czy samokrytyka zawsze jest szkodliwa?
Nie każda krytyczna refleksja dotycząca własnego zachowania jest problemem. Przydatne jest rozróżnienie pomiędzy konstruktywną oceną, która prowadzi do korekty zachowania, a powtarzalnym atakowaniem siebie prowadzącym do wstydu, unikania lub wycofania.
Jak pracować z wewnętrznym krytykiem w CBT?
Można analizować sytuacje uruchamiające samokrytykę, identyfikować automatyczne myśli i przekonania, oceniać ich trafność, badać funkcję samokrytyki oraz projektować eksperymenty sprawdzające przekonania, np. że bez surowej krytyki Pacjent przestanie być zmotywowany.
Czy współczucie wobec siebie oznacza pobłażanie sobie?
Nie. Współczująca odpowiedź może jednocześnie uznawać błąd i wspierać podjęcie odpowiedzialności. Różnica polega na rezygnacji z dodatkowego poniżania lub atakowania siebie.
Czy Compassion Focused Therapy pomaga na samokrytykę?
Badania wskazują na obiecujące efekty CFT i innych interwencji opartych na współczuciu w redukowaniu samokrytyki. Baza badań CFT jest jednak nadal mniejsza niż w przypadku bardziej ugruntowanych form terapii, dlatego wyniki należy interpretować ostrożnie. (PubMed)
Czy celem terapii jest pozbycie się samokrytycznych myśli?
Nie zawsze. U części Pacjentów bardziej realistycznym celem jest nauczenie się zauważania tych myśli i reagowania na nie w sposób, który nie prowadzi automatycznie do wstydu, unikania czy rezygnacji z ważnych działań.
Chcesz skonsultować swoje trudności i rozpocząć proces zmiany? W Instytucie Psychoterapii HiMind oferujemy skuteczną, opartą na dowodach naukowych psychoterapię poznawczo-behawioralną (CBT). Nasi certyfikowani psychoterapeuci i psycholodzy prowadzą sesje stacjonarne w gabinecie we Wrocławiu oraz bezpieczne konsultacje online. Skontaktuj się z nami, aby dobrać odpowiedniego terapeutę i umówić pierwsze spotkanie.
Bibliografia
Beck, J. S. (2020). Cognitive Behavior Therapy: Basics and Beyond (3rd ed.). Guilford Press.
Egan, S. J., Wade, T. D., & Shafran, R. (2011). Perfectionism as a transdiagnostic process: A clinical review. Clinical Psychology Review, 31(2), 203–212. https://doi.org/10.1016/j.cpr.2010.04.009
Gilbert, P. (2010). Compassion Focused Therapy: Distinctive Features. Routledge.
Gilbert, P., Clarke, M., Hempel, S., Miles, J. N. V., & Irons, C. (2004). Criticizing and reassuring oneself: An exploration of forms, styles and reasons in female students. British Journal of Clinical Psychology, 43(1), 31–50.
McIntyre, R., Smith, P., & Rimes, K. A. (2018). The role of self-criticism in common mental health difficulties. Behavioural and Cognitive Psychotherapy, 46, 1–16.
Soldevilla, J. M., et al. (2023). Effect of compassion-focused therapy on self-criticism and self-soothing: A meta-analysis. British Journal of Clinical Psychology, 62(1), 4–21. https://doi.org/10.1111/bjc.12394
Wakelin, K. E., Perman, G., & Simonds, L. M. (2022). Effectiveness of self-compassion-related interventions for reducing self-criticism: A systematic review and meta-analysis. Clinical Psychology & Psychotherapy, 29(1), 1–25. https://doi.org/10.1002/cpp.2586
Wong, C. C. Y., et al. (2025). The effectiveness of Compassion Focused Therapy for the three flows of compassion, self-criticism, and shame in clinical populations: A systematic review. Behavioral Sciences, 15(8), 1031.
Informacja redakcyjna
Artykuł ma charakter edukacyjny i jest przeznaczony przede wszystkim dla psychologów, psychoterapeutów i osób szkolących się w psychoterapii. Dobór interwencji powinien wynikać z indywidualnej konceptualizacji problemu, a przedstawione przykłady nie zastępują szkolenia ani superwizji.




